Jestem wpół drogi, zagubiona między tą a przyszłą chwilą.

Znalazłam swoje miejsce na ziemi,
dzieli mnie od niego parę chwil , parę momentów.

Mój zakątek jeszcze nie całkowicie oswojony ,
będę chciała pokazać jak się rozwija.


7 listopada 2011

           U mnie w domu wybitnie jesiennie, kolorowo, pomarańczowo a na dworze przepiękne widoki , niesamowite kolory.

Nie mogłam sobie darować aby nie wykorzystać tej ferii barw do czegoś, a oto efekty mojego spaceru. Wystarczy się dobrze rozejrzeć a nawet z najbardziej banalnej rzeczy można zrobić coś ciekawego niepowtarzalnego. Pierwsze kompozycje są zrobione na podstawie z drutu, obłożonej gazeta i okręconej sznurkiem aby się lepiej trzymały. Liście muszą byś świeże,  gdyż z suszonych ciężko uformować kwiatki,


Ostatni wianek to po prostu liście nawinięte na drut.

Prościej najpierw zebrać je i ususzyć, ja musiałam trochę na efekt poczekać zanim liście uschły przy kaloryferze gdyż pospieszyłam się z ich nawlekaniem:)

3 komentarze:

  1. Piękne, żałuję niezmiernie, że nie potrafię zrobić takiego wieńca. Próby były raczej żałosne - cóż, tego talentu Bozia mi jak widać odmówiła...
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu ale to naprawde nic trudnego, klejem na gorąco oklejasz podkłąd swieżymi liśćmi i z takiż też zwijasz kwaitki takie jaki sie udadzą,reszta to co masz pod ręką szyszki żołędzie i tyle:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pięknie kolorowo u Ciebie. Cieszmy się tymi urokami jesieni...bo to juz niedługo...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń