Mogę być ofiarą losu lub poszukiwaczem przygód wyruszającym po skarb. Wszystko zależy od tego, jak będę postrzegała własne życie..

18 kwietnia 2011

Wielkanoc i moje boje z wiankami



nawet się nie spodziewałam iż w tym roku na Wielkanoc będę miała pełne ręce roboty i to nie związane z gotowaniem i sprzątaniem. 
Na zdjęciach moje utrapienie -  kilka przykładów, owe utrapienia znalazły  już swoje domki.
     Była to pierwsza w moim życiu przygoda z wiankami na tak duzą skalę ,przygotowałam ich około 20 na dzień dzisiejszy  ( jak dla mnie to prawie hurtownia).

 Sa niezwykle proste do robienia, spróbujcie same swoich sil , wystarczy zacząć a potem już samo idzie. Na podkłady wykorzystywałam  kawałki styropianu , owijałam je gazetą , potem rafią a reszta co mi przyszło do głowy ( można wykorzystać na podkład  gałązki, stare kartony i formować je w wianki).

 Wszystkie elementy przyklejałam pistoletem z klejem na gorąco - najlepszy mój zakup w tym roku ( używam do wszystkiego , wykładziny meble i wszystko co tylko można przykleić:)


Z tym żółtozielonym akcentem życzę Wszystkim Wesołych Świat Wielkanocnych:)


3 komentarze:

  1. Swietny pomysl na dekoracje stolu Swiatecznego:)
    Pozdrawiam wiosenno Swiatecznie :))

    OdpowiedzUsuń